Przepraszam za pojawiające się reklamy!!!
   
  Strona o Domowym Kościele i nie tylko...
  Adoracja Ikony Świętej Rodziny
 


opracowanie tekstu: Siostra Jadwiga Skudro RSCI









Adoracja  Ikony  Świętej  Rodziny

  
     

Przez chwilę, w milczeniu wpatrujmy się w ikonę Świętej Rodziny. Emanuje z niej wielka tkliwość i delikatność. Spójrzmy na gest ręki Józefa: opiera ją na ramieniu Maryi. Maryja skłania swą głowę ku twarzy Józefa. Ogromna zażyłość, wzajemne zaufanie, wzajemna miłość... Z ich twarzy można też wyczytać wzajemny szacunek dla siebie i szacunek dla misji, którą im Bóg zlecił...  
Każdemu z nas Bóg powierza specjalną misję, 
każdego powołuje do określonego zadania.

Chwila medytacyjnej ciszy

Może niepokoi nas cień smutku odbijający się na twarzy Józefa i Maryi. Ale przypatrzmy się dokładniej. Ikona wyraża raczej pewne misterium, czyli tajemnicę; misterium tej właśnie Pary Małżeńskiej.

Chwila medytacyjnej ciszy

Każde małżeństwo jest misterium. Każdy z małżonków stanowi pewną tajemnicę dla drugiego. Niebezpiecznym byłoby sądzić, że zna się już dokładnie swojego współmałżonka, że już nic nowego 
w nim się nie odkryje. Panie, ucz nas codziennie 
poznawać siebie nawzajem coraz lepiej, coraz głębiej.


Chwila medytacyjnej ciszy

Każdy ze współmałżonków powinien traktować drugiego jako godniejszego od siebie. Pokora czyni możliwym przebaczenia i przeproszenia. A to jest miłość !  
Przebaczając czyńmy to w taki sposób, aby osoba, 
której przebaczamy nie czuła się poniżona, lecz podniesiona na duchu, a my, byśmy umocnili się w miłości. Ojcze nasz, przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym którzy zawinili przeciwko nam.

Pieśń:   Panie przebacz nam, Ojcze zapomnij nam (129)

Spontaniczne przeproszenia

Niewiele wiemy o szczegółach z życia Maryi i Józefa; tylko kilka zdań o ich zaręczynach...o narodzinach Jezusa... ucieczce do Egiptu... znalezieniu w świątyni. Potem długa cisza o życiu ukrytym w Nazarecie.

Chwila medytacyjnej ciszy

Maryja i Józef nie patrzą na siebie, patrzą przed siebie, w dal. Dają natomiast odpowiedź na pytanie: dlaczego Bóg ich złączył ? 
Oni pokazują nam i przekazują swoje Dziecko. Przekazują je razem, ofiarowują je wspólnie.  To Dziecko jest prawdziwym dzieckiem i jednocześnie jest Bogiem. Te dwie rzeczywistości są tu wyraźnie ukazane. Jezus opiera się na rodzicach, potrzebuje ich, 
ale jednocześnie rozpoczyna już wypełnianie swojej misji: 
wyciąga rękę ku światu.


Chwila medytacyjnej ciszy

Nasze dzieci też nas potrzebują; potrzebują rodziny kochającej się i zjednoczonej, w której zawsze mogłyby znaleźć oparcie. Takie jest ich pragnienie, choć czasem tego nie rozumieją i nie okazują.  Każde z nich ma też swoją misję do spełnienia. I nie powinniśmy im w tym przeszkadzać. Często nie rozumiemy naszych dzieci, nie wiemy ku czemu zmierzają. Mimo tego nie zatrzymujmy ich.  

Chwila medytacyjnej ciszy

Spójrzmy teraz na trzy dłonie: Jezusa, Maryi i Józefa. Jedna wyciąga się ku drugiej; przyciąga je miłość. Dłonie zbliżają się do siebie ale się nie dotykają, nie łączą...

Chwila medytacyjnej ciszy

Codziennie zbliżamy się ku miłości, ale  nigdy jej w pełni nie osiągniemy. Miłość ludzka nie może mieć i nie ma kresu. Ona stale jest w rozwoju, dojrzewa. Miłość rozwija się, dąży do pełni, wzrasta. Nawet wśród małżonków najbardziej ze sobą zjednoczonych, o których można powiedzieć  „tu króluje miłość”,  wraz z upływem 
czasu miłość dojrzewa, pogłębia się, dąży do pełni. Doświadczamy też w swoim życiu kruchości i słabości naszej miłości. Jest ona jak gest nieśmiało zbliżających się do siebie dłoni. Czasem wydawać się może, że miłość umarła w nas. Takie chwile przeżywają także małżonkowie kochający się; chwile, w których i oni z przerażeniem stwierdzają, że ich miłość zaczyna gasnąć. Miłość rzeczywiście 
może przygasać, ale także ma moc na nowo rozpalić się, tak jak ognisko. Może stać się wtedy jeszcze piękniejsza i głębsza niż 
była wcześniej.

Pieśń:   Jezu zostań w nas.   (69)

Spontaniczne prośby

Popatrzmy jeszcze na ikonę, na trzecią dłoń, na dłoń małego Jezusa. On jest tu obecny, tak jak obecny jest w każdej chrześcijańskiej  miłości; jest w jej centrum, włącza się w tę miłość. Ta dłoń ochrania i błogosławi. Jakby mówiła nam: nie lękajcie się, jestem z wami, cokolwiek by się wydarzyło. Dłoń Jezusa spoczywa na złożonych dłoniach małżonków, rodziców; chroni je, ale równocześnie potrzebuje ich ciepła.

Chwila medytacyjnej ciszy

Parze małżeńskiej zaleca Chrystus misję stawania się znakiem Jego miłości, znakiem miłości Chrystusa i Kościoła. Kochające się małżeństwo jest „ikoną”, obrazem miłości Boga. Ale żadna ikona, żaden obraz nie potrafi objawić nam Boga, takiego, jakim On jest. Słowo Boże uczy nas: „Stworzył więc Bóg człowieka na swój 
obraz, na obraz Boży go stworzył; stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1,27). Dążąc do coraz głębszej, intensywniejszej wzajemnej miłości, małżonkowie wypełniają zleconą im misję. 
Zostali złączeni, pobłogosławieni, poświęceni aby żyć miłością. 
Nie bójmy się kochać więcej, nie bójmy się stwierdzenia: „Kochamy się jeszcze za mało”, nasza miłość ma wtedy szansę wzrostu

Pieśń:  Panie mój cóż Ci oddać mogę (128)

Spontaniczne dziękczynienia.

Ikona emanuje też głęboką pokorą. Maryja i Józef pozostają 
w cieniu Jezusa, ich dziecka. On jest przed nimi, jest pierwszy. 
Żadne z nich nie uważa siebie za kogoś ważniejszego. 
Odnosimy wrażenie, że każda z osób ogromnym szacunkiem 
darzy drugą osobę. Józef jest wyższy wzrostem, ale to nie znaczy, 
że jest ważniejszy. Ma na sobie ubranie koloru ziemi. Takie nosili wówczas słudzy. Płaszcz Maryi ma kolor królewskiej purpury.
 A to dlatego, że Bóg powierzył Jej ważną misję. Jedyną w swoim rodzaju. Wydawać by się mogło, że Ona jest ważniejsza od Józefa... Nie, Ona - bardzo pokorna - jest po prostu przy nim.

Chwila medytacyjnej ciszy
 

Na płaszczu Maryi widać trzy gwiazdy. Są one symbolem obecności w Niej pełni Bożej łaski i niepokalanego poczęcia. Maryja była Dziewicą przed, w czasie i po urodzeniu Jezusa.

Chwila medytacyjnej ciszy
 

Każde małżeństwo winno zachowywać i chronić swą czystość małżeńską. Współmałżonek nie jest rzeczą, przedmiotem, które można wziąć lub odrzucić w zależności od namiętności i działania popędu. Mój współmałżonek - podobnie jak i ja - jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Bóg powierzył mi go jako najdroższy skarb który mam otaczać miłością, czcią i szacunkiem. Współżycie małżeńskie jest szczególną formą duchowego i fizycznego zjednoczenia nieustannie pogłębiającej  się jedności życia 
i miłości chrześcijańskich małżonków.

Chwila medytacyjnej ciszy

Wspólnota małżeńska jest najmniejszą wspólnotą Kościoła. Najmniejszą ze wszystkich, ale i najważniejszą. Bo jest sakramentalną wspólnotą życia i miłości. W niej rodzi się  i z niej pochodzi każde ludzkie życie. W niej Bóg kontynuuje swoje dzieło stwórcze, przy udziale małżonków. Bóg stwarza nowe życie na swój obraz i podobieństwo. Im bardziej małżonkowie jednoczą się w modlitwie, stałym dialogu, tym bardziej ich życie staje się 
tryskającym źródłem miłości promieniującym na całe otoczenie.

Chwila medytacyjnej ciszy

To, co teraz rozważaliśmy, wnieśmy do naszego małżeństwa i do naszej rodziny. Prośmy Ojca, aby przyszedł nam z pomocą:

Pieśń:   Ojcze nasz  - prawosławne.  (114) 
Oracja Księdza.     Błogosławieństwo Ikoną
Śpiew:  Magnificat       (224)

koniec.





Strona startowa
 
 
 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=